W krainie lodowców i gejzerów… Islandia

img_3046

Islandia to absolutnie zachwycający kraj! Pełen potężnych wodospadów, malowniczych krajobrazów, monumentalnych fiordów, niesamowitych gejzerów… Po prostu bajka. A w niej cuda natury na wyciągnięcie ręki!

Zawsze wydawało mi się, że jak wakacje to koniecznie w ciepłych krajach. Zawsze myślałam o południu Europy, Karaibach czy Azji Południowo-Wschodniej… A przecież takie wspaniałe miejsca jak Islandia, aż proszą się, żeby je odwiedzić!

Zacznijmy od tego skąd pomysł, żeby ruszyć na krańce Europy. Pewnego dnia oglądaliśmy super film „Sekretne życie Waltera Mitty” – jeśli nie widzieliście, polecam nadrobić zaległości. To piękna opowieść o podążaniu za marzeniami, a do tego osadzona w tak wspaniałych miejscach. Do tej pory nie mogę uwierzyć, że jechałam tą samą drogą, którą Walter Mitty przemierzał na deskorolce! Z jedną różnicą – ja jechałam samochodem 😉

img_3054

img_3053

img_3047

Na Islandię wybraliśmy się na 8 dni w maju. Akurat tyle, żeby wypożyczyć auto i przejechać wyspę dookoła, oczywiście zatrzymując się w wielu wspaniałych miejscach. Trochę mało, żeby wjechać wgłąb lądu czy na zachodnie fiordy. Zdecydowanie pozostało trochę niedosytu… Ale dzięki temu będziemy mieli powód do powrotu. Maj to również nie najlepsza pora na szukanie zorzy polarnej, a to zjawisko muszę obowiązkowo kiedyś zobaczyć na własne oczy.

Maj okazał się jednym z najbardziej mroźnych od wielu, wielu lat. Temperatura wahała się od minus kilku do, w porywach, 8 stopni na plusie. Z tym, że najbardziej doskwierający był przeszywający na wskroś wiatr. Wynajmując samochód (Kia Rio) nawet nie myśleliśmy o takich udogodnieniach jak podgrzewane siedzenia, ale w czasie wyjazdu okazało się to tak doskonałym rozwiązaniem ❤

Przez całe 8 dni po prostu nie mogłam się rozstać z aparatem fotograficznym, ciężko było jechać bez postoju przez dłużej niż pół godziny… W którąkolwiek stronę bym nie popatrzyła, byłam absolutnie zauroczona tym, co widzę. Przepiękne krajobrazy i niesamowite miasteczka, które często obijają się w tafli niewzruszonej wody.

img_3050

img_3052

Islandia to dla mnie kraina wodospadów. Jedne mniejsze, inne super wysokie. Niektóre szerokie na kilkanaście metrów, inne na kilka centymetrów. Fascynujące są ilości wody, które spadają, najczęściej z dużej wysokości.

img_3051

img_3049

Niesamowite są też gejzery, kąpieliska i pola geotermalne. Patrząc przed siebie widzimy olbrzymie lodowce, obok nas pełno śniegu, a parę metrów dalej, pod ziemią bulgocze woda bądź błoto osiągające niejednokrotnie temperaturę 100 stopni. Nie mówiąc już o gejzerach wyrzucających wodę na kilka metrów w górę 😉

Oprócz krajobrazu, z mojego punktu widzenia, totalnie egzotyczna jest także fauna. Takich zwierząt jak tam na prawdę nie widzi się na co dzień. Wyobraź sobie sytuację, jedziesz totalnie prostą drogą, nie ma żadnych innych aut, przyjemnie gra muzyka, a tu nagle przed drogę przebiega stado reniferów ❤ Oprócz tych rogaczy, Islandię zamieszkują piękne ptaszki – maskonury, w wodach pływają wieloryby, a na krach lodu z Grenlandii mogą czasem zawitać niedźwiedzie polarne! Ale z tymi ostatnimi nikomu spotkania nie życzę 😉

Już wkrótce trochę więcej o poszczególnych etapach naszej wprawy! 🙂

img_4720-1

 


4 thoughts on “W krainie lodowców i gejzerów… Islandia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s