Hiszpania | Najpiękniejsze miejsca w Barcelonie

Nie ma takiego drugiego miasta jak Barcelona… ❤ Przepiękna architektura, wspaniałe plaże, najwspanialsze restauracje, wyśmienite jedzenie i zachwycające zabytki. Każda dzielnica jest dość unikatowa i tworzy swój własny klimat. Raz jest bardziej artystycznie, innym razem turystycznie, a gdzie indziej typowo wakacyjnie. Miasto tak różnorodne, że każdy znajdzie coś dla siebie.

W Barcelonie spędziliśmy dłuższy urodzinowy weekend w marcu. Termin był strzałem w 10. Było ciepło, było słonecznie, było pysznie. Idealnie, żeby poświętować i naładować akumulatory na kolejne szare dni.

Lista miejsc, które warto odwiedzić w stolicy Katalonii jest naprawdę długa. My skupiliśmy się na tych z naszej perspektywy najbardziej interesujących i najlepiej pasujących do naszego szczególnego wypadu. Poza tym, to nie moje pierwsze doświadczenia z tym miastem, więc co nieco sobie odpuściliśmy 😉

Bunkry del Carmel

Jak najlepiej rozpocząć cudowny wyjazd? Od magicznego wschodu słońca z widokiem na miasto! Oto i to miejsce – bunkry del Carmen. Są położone w centralnym punkcie miasta dzięki czemu można z nich podziwiać pełną jego panoramę (serio – 360 stopni)!

Bunkry to pozostałości obiektów obronnych i baterii przeciwlotniczej z hiszpańskiej wojny domowej z 1937 roku. Znajdują się na wysokości 262 metrów. A my sobie tak siedzimy, słońce pięknie powoli wschodzi rozświetlając wszystkie budynki, wyróżniającą się Sagradę Familię i pobliskie wzgórza…

barcelona-1

barcelona-4

barcelona-10

Park Guell

To właśnie z tego miejsca są najczęściej robione zdjęcia na pocztówki, katalogi i inne foldery. Nazwa Parku Guell pochodzi od nazwiska lokalnego przedsiębiorcy Eusebio Guell, który powierzył Gaudiemu zaprojektowanie tego niezwykłego miejsca. Pierwotnie miała być to elegancka okolica z ekskluzywnymi willami, jednak zainteresowanie mieszkaniem tam było dość niewielkie 😉 Ostatecznie w dwóch powstałych pałacykach zamieszkali właśnie Guell i Gaudi, a reszta została zagospodarowana jako przepiękny park.

Park znajduje się stosunkowo blisko bunkrów, więc najlepiej od razu po wschodzie słońca udać się w to miejsce i tym samym ominąć największe tłumy. Bilet lepiej też kupić online na jak najwcześniejszą godzinę. Wejście na słynny taras z mozaikami dostępne jest od 8:30.

W Parku Guell (jak i również w innych częściach Barcelony) można spotkać kolorowe papugi, które żyją tam na wolności 😀

barcelona-12

barcelona-14

Po zwiedzaniu Parku Guell wymieniliśmy kartę w pamięci w aparacie i to właśnie ta kolejna karta się gdzieś zagubiła, w związku z czym kolejne zdjęcia to tylko nieliczne jakie w czasie wyjazdu zgrałam na telefon 😦

Casa Batllo i Casa Mila (La Pedrera)

Na ulicy Passeig de Gracia znajdują się dwa niesamowite budynki Casa Batllo i Casa Mila. Oba powstały na samym początku XX wieku i oba są dziełami Gaudiego. Casa Mila sprawia wrażenie jednego wielkiego nieregularnego kamiennego bloku, stąd też nazwano ją uszczypliwie La Pedrera – kamieniołom 😉 Casa Batllo to natomiast niesamowicie misterna konstrukcja z bogatymi kolorowymi zdobieniami. Jest to chyba zaraz po Sagradzie Familii najbardziej charakterystyczny budynek w całym mieście.

Bilety wstępu do obu należą raczej do droższych (ok. 25 euro), w związku z czym postanowiliśmy zdecydować się na odwiedzenie jednego z nich. Wybór padł na Casa Batllo, z racji tego, że zawsze po prostu fascynowały mnie zdjęcia stamtąd. Jakie było moje rozczarowanie, gdy okazało się, że Casa Batllo jest w renowacji i oczywiście można wejść do wnętrza, ale wiele obiektów jest niedostępnych a i sama fasada jest zasłonięta!

Chociaż zwiedzanie było dość ograniczone, zainteresowanych wejściem nie brakowało. Zakupienie biletów online na 9:00 pozwoliło nam na wejście bez kolejki i relatywnie spokojne przejście przez budynek. Audioguide został wyposażony w technologię Augmented Reality, dzięki czemu nawet jak prace renowacyjne szły w najlepsze, po nakierowaniu urządzenia (przypominającego telefon) na ściany, atrakcje i inne dzieła można było zobaczyć jak wszystko wyglądało w czasach Gaudiego.

Jest to jeden z najpiękniejszych budynków jakie kiedykolwiek widziałam i na pewno przy okazji kolejnej wizyty w Barcelonie pójdziemy tam jeszcze raz (po zakończonej renowacji 😉 )!

barcelona-58

barcelona-61

Gracia i Casa Vicens

Gracia to dzielnica stosunkowo blisko Parku Guell, jednak dość daleko od ścisłego centrum, o plaży nie wspominając. Niemniej jednak, zdecydowanie warta odwiedzenia i spędzenia leniwego przedpołudnia.

Czuje się tu luźny, nieco artystyczny klimat. Nie brakuje tu lokalnych niezależnych sklepików z biżuterią, odzieżą, targów, kawiarenek czy tapas barów. Spacerując tam mam wrażenie, że chodzimy między większymi i mniejszymi placykami, na których powoli toczy się życie… Tu dzieci bawią się na placach zabaw, a tu starsi mieszkańcy popijają kawę (bądź cavę – lokalne wino musujące).

Jako zwieńczenie takiego spaceru warto odwiedzić Casa Vicenz, pierwszy dom zaprojektowany przez Gaudiego. Budynek został oddany do użytku w 1885 roku jako mieszkanie znanego inwestora i finansisty, a udostępniony do zwiedzania dopiero od 2017 roku! Jest przepiękny! Warto wejść do środka, gdyż szczególnie parter jest zachwycający.

barcelona-66

Sagrada Familia

Pozostając w tematach Gaudiego, nie można pominąć jego najznakomitszego dzieła – Sagrady Familii. Zachwyt totalny!

Jej budowa rozpoczęła się w 1882 roku, a zakończenie planowane jest na 2026 rok.  To dzieło życia Gaudiego. Poświęcił wyłączenie tej budowli ostatnie prawie 40 lat swojego życia. Dosłownie. Zamieszkał w niej, żył generalnie odizolowany od świata, zmieniał i ulepszał projekt, a na koniec został w niej pochowany. Jego pomysły i rozwiązania były zupełnie innowatorskie i prześcignęły swoją epokę. I generalnie właśnie jest to jeden z powodów, dla których budowa jeszcze trwa.

Według projektu, Sagrada Familia powinna mieć 18 wież. Za życia Gaudiego ukończono zaledwie jedną o wysokości 100 metrów. Ostatnia, poświęcona Jezusowi, ma być najwyższa (172 metry). Odkąd widziałam Sagradę Familię po raz pierwszy minęło jakieś 20 lat i muszę przyznać, że jej przemiana w tym czasie robi na mnie niesamowite wrażenie! Stała się taka potężna i dostojna.

Oczywiście wejście do Sagrady to bez dwóch zdań obowiązek. Te kolorowe witraże dają tak bajkowe światło, że to co się dzieje w środku do czysta magia ❤

Sagradę Familię oglądaliśmy o różnych porach dnia i z różnych stron. Zdecydowanie najprzyjemniej było o poranku z pobliskiego parku, gdzie akurat zakwitły wiśnie 🙂

barcelona-3

Mercado de la Boqueria i Las Ramblas

Generalnie Las Ramblas to wielki bulwar przecinający miasto i jednocześnie niesamowicie popularna atrakcja turystyczna. Niestety jest tu brudno, tłoczno i średnio przyjemnie.

Jednak jest tu jedno miejsce zdecydowanie warte odwiedzenia – Mercado de la Boqueria. Największy i najpiękniejszy market! Idealne miejsce na lunch czy po prostu na pyszną przekąskę. Nawet jeśli nie macie w planach nic jeść to i tak warto tam wstąpić – sposób w jaki ułożone jest jedzenie, a w szczególności owoce to dosłownie sztuka!

barcelona-27

barcelona-28

Barri Gothic

Dzielnica gotycka to miejsce zupełnie unikatowe. Jest tak blisko samego centrum, a klimat i architektura jest zupełnie inne niż w całym mieście. Małe uliczki i średniowieczna zabudowa sprawia, że czujemy się jak na planie filmowym.

Zdecydowanie warto się przejść najbardziej charakterystyczną Carrer del Bisbe, uliczką nad którą zawieszony jest charakteryczny most pomiędzy budynkami, most Bishop. Z tym, że po tej uliczce przelewają się pielgrzymki turystów, więc żeby totalnie nie stracić fascynacji tą okolicą warto wejść w jeszcze mniejsze, rzadziej uczęszczane zaułki 😉

Kolejnym punktem jest misterna Katedra w Barcelonie. Jest przepiękna, klimatyczna i taka nieoczywista. Po środku, w jej ogrodzie, mieszka 13 gęsi na pamiątkę śmierci męczeńskiej św. Eulalii. Eulalia, wybrana później patronką tej katedry oraz całego miasta, miała właśnie 13 lat kiedy zginęła. Nie można też pominąć wyjazdu na dach, z którego rozciąga się wspaniały widok na miasto.

barcelona-32

barcelona-33

barcelona-38

El Born i Park de la Ciutadella

Ta okolica to po prostu hit! Świetna dzielnica z pięknymi knajpkami z pysznym jedzeniem, najlepszymi tapas barami, pracowniami artystów i galeriami, że można się poczuć jak w filmie Vicky, Christina, Barcelona ❤ Swoją drogą jak ktoś nie widział filmu to trzeba koniecznie nadrobić – uwielbiam! Do tego uliczki są wyjątkowo zadbane, kolorowe, często z barwnymi chorągiewkami bądź rozwieszonymi lampkami. Bardzo romantycznie! Idealne miejsce na popołudniowy spacer i lunch bądź kolację w moim ukochanym El Xampanyet – serio, nie ma lepszego tapas baru! Ale uwaga, żeby załapać się na wieczorne jedzenie warto przyjść co najmniej 15 min przez wieczornym otwarciem o 19:00, bo zawsze jeszcze przed otwarciem ustawia się dłuuuga kolejka 😉

barcelona-50

Tuż obok znajduje się wspaniały Park de la Ciutadella z Łukiem Triumfalnym i fenomenalną fontanną. Łuk był bramą do nowoczesnej Barcelony z końca XIX wieku. Umieszczono na nim napis: „Barcelona wita narody” jako podziękowanie wszystkim krajom za wzięcie udziału w Wystawie Światowej. Na górze Łuku najdują się tarcze 49 Hiszpańskich prowincji, którym przewodniczy herb Barcelony, obejmujący Katalońską kulturę i historię. Fontanna natomiast jest dziełem Josepa Fontsere, którego asystentem był ówcześnie młody Antoni Gaudi! 😉

Barcelonetta

Idąc Parkiem de la Ciutadella dochodzimy do Barcelonetty – dynamicznej, nadmorskiej dzielnicy Barcelony. Szeroka plaża, długi deptak, palmy i knajpki. Idealne miejsce na relaks, plażowanie lub po prostu spacer. Tam zawsze coś się dzieje – my trafiliśmy na paradę różnych kultur oraz maraton.

barcelona-69

Camp Nou

Na koniec nie lada gratka dla fanów sportu – Stadion FC Barcelony – Camp Nou! Stadion jest naprawdę ogromny i robi duże wrażenie. Do tego zachód słońca nad wzgórzami i nawet nie-tak-wielki fan piłki nożnej nie będzie się nudził 😉 Alternatywą dla samego meczu, jest oczywiście możliwość zwiedzenia stadionu, jego na codzień niedostępnych dla zwykłych śmiertelników pomieszczeń oraz muzeum.

barcelona-86

***

Na koniec kilka totalnie wyjątkowych miejsc do zapisania na kulinarnej mapie Barcelony:

  • tapas bar nad tapas barami – El Xampanyet! Boska atmosfera, fenomenalne jedzenie i ta cava…. ah!
  • genialne owoce morza w La Paradeta! My byliśmy w El Born – podobno zazwyczaj jest najbardziej zatłoczona właśnie tam, ale po jakiś 20 min dostaliśmy już stolik a na jedzenie nie trzeba było długo czekać. Absolutny must! ❤
  • Braseria La Selva Barcelona – za baaardzo dobre jedzenie w połączeniu z cudownym wystrojem ❤ ideał na kolację

Do Barcelony można wracać i wracać, a lista miejsc do odwiedzenia wcale się specjalnie nie kurczy… Następnym razem głównymi punktami będą Palau de la Musica, Muzeum Picassa i… ponownie Casa Batllo! 😀

 


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s