USA | Oahu: Honolulu i Waikiki

Stolica Hawajów, największe i najbardziej zaludnione miasto na rajskich wyspach zasługuje na osobny wpis. Tu znajduje się centrum finansowe i biznesowe, największe lotnisko, zatoka Pearl Harbor, a na jego obrzeżach znana Waikiki Beach.

Honolulu jest jednym z najbezpieczniejszych miast w całych Stanach Zjednoczonych. Położone nad samym oceanem, z dopisującą praktycznie cały czas pogodą, powinno być wprost idealnym miejscem do życia. Niestety aż tak kolorowo nie jest…

W Honolulu mieszka zatrważająco wielu bezdomnych. Wg statystyk, Hawaje zajmują niechlubne pierwsze miejsce wsród Stanów pod względem liczby osób bezdomnych w stosunku do wszystkich mieszkańców. Głównym powodem są ogólnie rzecz biorąc ceny. Horrendalne ceny nieruchomości, ceny jedzenia… Niestety, koszty utrzymania przewyższają możliwości wielu osób… Przechadzając się po centrum Honolulu widać co kawałek „obozy” bezdomnych, co sprawia bardzo przygnębiające wrażenie.

Skupmy się jednak na tym co w Honolulu można zobaczyć. Przede wszystkim Pearl Harbor!

img_1167

Wycieczkę do historycznej bazy marynarki wojennej warto zaplanować z wyprzedzeniem. Wejście na teren Pearl Harbor jest darmowe i nielimitowane. Niestety, za późno zorientowaliśmy się, że bilety na USS Arizona Memorial są wciąż darmowe, ale limitowe i można zarezerwować bilet online. Nie pozostało nam więc nic innego jak ruszyć autobusem o świcie w stronę Pearl Harbor z nadzieją, że załapiemy się na dodatkową pulę biletów na ten dzień.

Będąc tuż po 8 dostaliśmy bilety na godzinę 13, ale cóż – lepiej późno niż wcale 🙂 Te kilka godzin wykorzystaliśmy na obejście całego terenu, włącznie z dwoma muzeami poświęconymi II Wojnie Światowej, a przede wszystkim konfliktowi na linii USA – Japonia. Oprócz tego odpłatnie można wejść do Pacific Aviation Museum, Battleship Missouri i The USS Bowfin Submarine Museum and Park.

Cały teren robi duże wrażenie. Wszystko jest dobrze przemyślane, uporządkowane i bardzo interesujące.

img_1174

Z daleka widać już pomnik USS Arizona, czyli miejsce spoczynku ponad tysiąca marynarzy, którzy zginęli podczas ataku japońskich sił zbrojnych 7 grudnia 1941 roku. Pod pomnikiem do teraz znajdują się pozostałości pancernika Arizona.

img_1169

Bilet obejmował 75-minutowe zwiedzanie, w ramach którego oglądaliśmy film dokumentalny, płynęliśmy statkiem do pomnika oraz mieliśmy czas na przyjrzenie mu się z bliska.

DCIM101GOPROGOPR1829.JPG

DCIM101GOPROGOPR1813.JPG

DCIM101GOPROGOPR1824.JPG

Tuż obok zatoki położony jest stadion futbolu amerykańskiego o jakże hawajskiej nazwie Aloha 🙂

DCIM100GOPROGOPR1799.JPG

DCIM100GOPROGOPR1795.JPG

Następnie wróciliśmy do centrum Honolulu, żeby przejść się po China Town oraz Downtown. Dzielnica chińska, rekomendowana przez wielu blogerów i przewodników, okazała się być kompletną klapą… Całe życie toczy się tu raczej w godzinach dopołudniowych, czyli w czasie godzin handlowych. Popołudniu wszystko praktycznie było zamknięte, a ulice puste. Mimo wszystko warto było je przejść, żeby dotrzeć do genialnej restauracji Lucky Belly (wspomnianej już we wcześniejszym wpisie) ❤

Samo downtown również świeci pustkami… Zdecydowaliśmy odpuścić sobie muzea czy galerie, niemniej jednak przeszliśmy koło Iolani Palace, State Art Museum, stanowego Kapitolu i budynków Uniwersytetu.

img_1217

DCIM101GOPROGOPR1834.JPG

Na koniec doszliśmy do Aloha Tower wokół której miało tętnić życie w okolicznych barach… Bary w większości były zamknięte, ale widok z wieży był niczego sobie 🙂

img_1219

DCIM101GOPROGOPR1852.JPG

img_1226

Przez cały pobyt na Oahu mieszkaliśmy w dzielnicy Waikiki, praktycznie parę kroków od plaży. To miejsce to autentyczna mekka turystów. Wielkie hotele, mnóstwo restauracji, sklepów z pamiątkami i taki bardzo wakacyjny klimat. Tego się spodziewaliśmy i to dostaliśmy 🙂

Jedynie to plaża nie zachwyca – jest dość wąska, zatłoczona (ludzie praktycznie leżą na sobie) i niestety brudna (szczególnie wieczorami)… Kilka razy w tygodniu odbywają się na niej darmowe pokazy Luau, czyli tradycyjnego tańca hawajskiego.
Zamieszczone poniżej zdjęcia zostały zrobione w godzinach wczesnoporannych 😉

DCIM101GOPROGOPR2097.JPG

img_1493

To co mi na Waikiki się najbardziej podobało to alejka przy plaży z parkingiem dla desek surfingowych 😀 Niesamowicie ich tam dużo!

DCIM101GOPROGOPR2100.JPG

Niesamowite są też wszechobecne pochodnie (przy restauracjach jak i przy samej plaży) – nadają fantastyczny egzotyczny klimat! 🙂

img_4782

img_5991

 

 


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s